sobota, 17 września 2011

Drobne zakupy...


Dziś chciałam podzielić się z Wami drobnymi zakupami.
Zacznę od cieni z INGLOTA. Skusiłam się na dwa kolory 402 i 434 (wykończenie perła).
 Myślę, że są to kolory świetnie nadadzą się do jesiennych makijaży.

402


434



Kolejny mój zakup to paletka Sleek  Au Naturel.



Co tu dużo mówić: kolory są prześliczne. Od dłuższego czasu obserwowałam paletki Sleek ponieważ miałam ogromną ochotę na spróbowanie tych cieni. W poprzednich paletkach znaczna większość cieni była
o wykończeniu perłowym, za którym nie przepadam. 
Tym razem Sleek wypuścił paletkę idealną dla mnie. Większość cieni jest o wykończeniu matowym (tylko 4
z 12 mają wykończenie perłowe) i prześlicznych naturalnych kolorach, idealnych do wykonania makijażu dziennego.
Bardzo jestem zadowolona z kupna tej paletki. Makijaż zrobiony przy jej użyciu na bazie Inglota (którą nie specjalnie lubię, ale o tym innym razem) trzymał się bardzo łanie przez większą część dnia.

Kolejny produkt to saszetka z firmy Bielenda seria Czarna Oliwka do skóry suchej i bardzo suchej. Kremowy peeling+ maseczka intensywnie regenerująca.  
Seria Czarna Oliwka chyba będzie moją ulubioną, ale o szczegółach w przyszłości ;)

Na koniec Ptasie Mleczko Wedel  z cynamonem...


Można chcieć czegoś więcej w jesienny dzień : kawa i ptasie mleczko o zapachu cynamonu ;)
Miłej niedzieli wszystkim życzę i zapraszam na kolejne posty .



2 komentarze:

  1. Mam tę paletkę Sleeka i jest moją ulubioną obecnie..a Ptasie Mleczko...ubóstwiam :))) Fajny blog! Pozdrowienia ;-)*

    OdpowiedzUsuń
  2. Fiielko, miło, że wpadłaś, wiedziałam, że na ptasie mleczko wreszcie ktoś się skusi ;D

    OdpowiedzUsuń