środa, 7 września 2011

Projekt denko- recenzje i zamienniki , cz.I

Witam mojego wytrwałego obserwatora :) oraz wszystkich chętnych.

Dziś pierwszy post od dawna z moimi zdjęciami. Bardzo proszę o wybaczenie, jeśli pewne sprawy będą kiepsko dograne (światło, tło i takie tam). Dziś na próbę tylko dwa produkty, które w ostatnim czasie udało mi się skończyć oraz ich "zamienniki" czyli to czym postanowiłam je zastąpić.

Zacznę może od dezodorantu

1. Dezodorant Antyperspirant Lirene Nawiżanie 24h bez plam
    Nie zawiera alkoholu.  Wg informacji na opakowaniu: "Unikalna formuła wyciągu z bambusa, lotosu, i lilii         wodnej intensywnie nawilża skórę zapewniając jej doskonałą kondycję".
Ja posiadam wersję 50 ml, była to próbka dodana do jakiegoś kosmetyku (nie pamiętam do czego,było to już dość dawno).
Moja opinia: czy obietnice producenta się sprawdzają? nie wiem trudno mi powiedzieć, ponieważ zbyt krótko  używałam tego produktu aby coś takiego zaobserwować. Ponieważ zapach nie specjalnie przypadł mi do gustu, dezodorantu tego używałam zwykle będąc w pieleszach domowych. Cieszę się, że opakowanie nie było większe. Nie wrócę więcej do tego zapachu.
Na co go zamienię: Kelie Minogue Darling dezodorant w naturalnym spray'u - kolejny zapach, którego sama sobie nie kupiłam i który również nie koniecznie przypadł mi do gustu, ale postanowiłam go skończyć. Jak widać na zdjęciu jakieś zużycie już jest i idzie dość szybko ku mojemu wielkiemu zadowoleniu :)




2. Łagodzący krem na dzień NIVEA VISAGE seria Pure & Natural 50 ml, 
    krem nie posiada SPF
Informacje od producenta:

W skład serii wchodzą: 
Mleczko oczyszczające
Tonik oczyszczający
oraz omawiany Krem

Ja z owej serii skusiłam się tylko na krem.

Moja opinia: 
opakowanie -  dużym plusem jest folia zabezpieczająca krem przed nosem tudzież palcem ciekawskiego konsumenta, który przed zakupem lubi sprawdzić produkt.
Szklane opakowanie, co prawda dość zgrabne lecz nieco kłopotliwe gdybyśmy chcieli zabrać krem w podróż (obawa zbicia).
zapach -  nie jest natarczywy, nie utrzymuje się zbyt długo po aplikacji. Dla mnie dość przyjemny.

I na tym moja pozytywna opinia na temat tego produktu niestety się kończy.
aplikacja-  koszmarna. Mam wrażenie jakby krem wcale się nie wchłaniał, rozmazuje się, "ślizga" po twarzy. Po kilkudniowym męczeniu się wypracowałam metodę aplikacji tego produktu. Należy dość mocno wcierać krem w skórę aż białą, ślizgająca substancja, zacznie znikać. Po jakiś 10 minutach od wsmarowania osiąga się uczucie wchłonięcia produktu.
Dlaczego tylko uczucie? bo w momencie gdy dzień był gorący (a takich w ostatnim czasie mieliśmy sporo) moja skóra natychmiast sprawiała wrażenie śliskiej i spoconej. Ogromnie nieprzyjemne wrażenie. Nie odważyłam się użyć tego kremu pod podkład. Był to kolejny z moich "domowych" kosmetyków, czyli nakładany gdy się nie malowałam, a dni były chłodny. Nie wrócę więcej do tego produktu.


Na co go zamienię: AA Wrażliwa Natura, Przeciwzmarszczkowo-nawilżający krem na dzień 30+, 50 ml, krem nie posiada SPF. 
Wielu osobom dobrze znana seria. Jak widać opakowanie również zabezpieczone folią (moje otwarte przed użyciem) tym  razem plastikowe. Cena promocyjna w Rossmann 14,99. Więcej informacji po zużyciu kremu.


Rozpisałam się nieco :) ale mam nadzieję, że mi to wybaczycie.
W przygotowaniu: Projekt denko - recenzja kolejnych produktów, Ulubieńcy lata.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz