poniedziałek, 12 września 2011

Ulubieńcy lata :)

Witam,

Dziś chciałabym pokazać ulubieńców lata. Nie będzie tych produktów zbyt wiele i oczywiście głównie będą to produkty pielęgnacyjne.
Z pokazanych produktów szczegółowo omówię tylko kilka, tych najbardziej naj...

Zacznę o pielęgnacji twarzy:



1. SERIA PERFECTA AgeControl 35+,  kremy przeciwzmarszczkowe na dzień i na noc, pojemność 50 ml


Zacznę od kremu na noc
Jak widać na załączonym zdjęciu nie jest to moje pierwsze opakowanie tego produktu.


Staram się używać go regularnie (co nie zawsze mi wychodzi).


Czy ten krem faktycznie zapobiega powstawaniu zmarszczek, lub usuwa już istniejące?
Trudno mi na to pytanie odpowiedzieć, głównie z tego powodu, że natura oszczędziła mi widocznych zmarszczek mimo upływu lat, więc nie było co redukować. Natomiast o właściwościach chroniące - trudno sprawdzić, konieczny byłby tu eksperyment w stylu: smarujemy pół twarzy, pół nie i po czasie widać- ale na to raczej się nie zdecyduję.
Natomiast krem świetnie się rozprowadza, ładnie się wchłania, nie pozostawia śliskiej nieprzyjemnej warstwy, ładnie nawilża. Zaczęłam go używać wczesną wiosną, gdy sezon grzewczy się kończył - dawał radę :).

Krem na dzień


I tu pewna niekonsekwencja producenta, być może na nowszej partii kosmetyku już poprawiona (nie sprawdzałam) - chodzi mianowicie o SPF - tak naprawdę jaki jest on wysoki w produkcie??
Na kartonowym opakowaniu producent podaje, że 15 na szklanym, że 10.
Przyjęłam, że dobrze, że jakiś jest, w międzyczasie sprawdzę w najbliższym sklepie czy ta nieścisłość została już usunięta.
Co do walorów: krem, podobnie jak jego nocny brat, ładnie nawilża, dobrze się wchłania, dobrze nadaje się pod makijaż (zwykle nie nakładam podkładu bezpośrednio po aplikacji kremu).
 Niestety w bardzo gorące, letnie dni ten krem okazał się nieco za ciężki. Postanowiłam więc sięgnąć po mojego "starego przyjaciela" który towarzyszył mi już wielokrotnie. I mimo, że przeznaczony jest do skóry młodej, normalnej lub mieszanej, nadal sprawdza się u mnie doskonale w upalne dni. Mowa oczywiście o

2. Oley active hydrating




Krem-emulsja na dzień, świetnie nawilżą, bardzo szybko się wchłania, doskonale nadaje się pod makijaż, chociaż muszę przyznać, że zwykle używałam go samego. Używałam tej emulsji gdy moja skóra była mieszana i uważam, że świetnie się nadaje dla osób z tego typu cerą.

Kolejni ulubieńcy lata to:

3. Kremy do depilacji 


Krem do depilacji do skóry wrażliwej Aloes Witamina E, pojemność 400 ml 


bardzo spodobało mi się poręczne opakowanie z pompką dzięki której aplikacja kremu jest szybka i wygodna. Bardzo żałuję, że nie ma w takim opakowaniu wersji od skóry suchej.

Kremu do depilacji dla skóry suchej z Masłem Shea i Wyciągiem z Lilii, pojemność 100 ml.


Sięgnęłam po te kremy, ponieważ depilacja przy użyciu maszynek jednorazowych bardzo podrażniała mi skórę co było nieprzyjemne i często też mało estetyczne.
Po użyciu kremów skóra była nawilżona, nie pojawiały się podrażnienia.

      (INFORMACJA DLA SIĘGAJĄCYCH PO KREMY PIERWSZY RAZ:

  • ZAWSZE CZYTAJCIE DOKŁADNIE INSTRUKCJĘ NA OPAKOWANIU I STOSUJCIE SIĘ DO ZALECEŃ
  • PRZED PIERWSZYM UŻYCIEM, NALEŻY ZROBIĆ PRÓBĘ UCZULENIOWĄ
  • NIE STOSOWAĆ NA SKÓRĘ ZE ZNAMIONAMI, BLIZNAMI, WYPRYSKAMI, POPĘKANĄ, POPARZONĄ, PODRAŻNIONĄ LUBO OPARZONĄ SŁOŃCEM, ORAZ PRZED UPŁYWEM 72 GODZIN OD POPRZEDNIEJ DEPILACJI)

I jeszcze jedno, totalne odkrycie tego lata w dwóch odsłonach:



tradycyjnej:


oraz w poręcznej saszetce, której jedna część zawiera Krem do depilacji a druga Mleczko po depilacji

Krem i balsam dla mnie mają bardzo ładny, delikatny i nie natarczywy zapach.
Firma Bielenda w tym roku zaskoczyła mnie wieloma ciekawymi produktami, o których opowiem w oddzielnym poście bo uważam, że warto powiedzieć o nich coś więcej.

W kwestii depilacji i pielęgnacji mam jeszcze jednego "przyjaciela", który jest ze mną od ubiegłego roku.



4. Łagodzący Balsam pod depilacji  z nawilżającym olejem Canola i z ekstraktem z rumianku, pojemność 150 ml


Balsam doskonale nawilża, łagodzi drobne podrażnienia, tuż po aplikacji daje przyjemne wrażenia chłodnej skóry, w zapachu wyczuwam nutę ogórka.
Nie zauważyłam wprawdzie zmniejszenia się częstotliwości zabiegów depilacyjnych jednak i tak uważam, że to świetny produkt.

5. Nawilżający żel pod prysznic z miodem akacjowym oraz Balsam do ciała z ekstraktem z miodu,  Johnson&Johnson, pojemność 400 ml obu produktów




Kupiłam oba produkty w jakiejś promocji, w jednym z dużych sklepów na wakacyjne wyjazdy.
Zapach obu tych produktów jest dość charakterystyczny, i muszę przyznać, że w początkowych dniach używania nie specjalnie mi się podobał. Jednak z czasem się się przyzwyczaiłam i nawet polubiłam zapach.
Żel już m się skończył. Był przyjemny w użyciu, kremowy, ładnie się pienił i robił to co żel do mycia powinien ;).
Balsam, została mi jeszcze połowa. Jest bardzo wydajny, wystarczy niewielka ilość, alby przyjemnie nawilżyć skórę. Obecnie stosuję go codziennie. Jego charakterystyczny zapach dość szybko przestaje być wyczuwalny na skórze, nie przeszkadza w użyciu ulubionych perfum.
Podczas krótkiego wyjazdu wakacyjnego zapomniałam kremu do twarzy i zaryzykowałam użycie tego balsamu. Spisał się znakomicie: nie zapchał porów, nawilżył skórę.

Na zakończenie kilka kosmetyków kolorowych. Jest tego niewiele bo mowa miała być o ulubieńcach.




Mamy tu absolutne dwa hity

Olay Krem nawilżający na dzień z dodatkiem podkładu MaxFactor, pojemność 50 ml. Ja mam odcień dla jasnej karnacji.





Produkt jak dla mnie fenomenalny !!!
Świetnie się wchłania, wyrównuje koloryt skóry. Świetnie sprawdził się u mnie w bardzo gorące dni, nawet w temp. 30 stopni C. Ja bardzo lubię również zapach.

Puder rozświetlający w kulkach z Avon - lubię efekt jaki pozostaje na skórze po użyciu tego produktu, ładnie rozświetlonej skóry.

Sephora eyeliner - posiadam w dwóch odcieniach 04 grafitowy oraz 05 śliwkowy, pojemność 6 ml
bardzo mnie zaskoczył ten kosmetyk, bardzo pozytywnie.  Kupiłam je pod koniec lata, podczas wyprzedaży jakie były w Shepora, ale uważam że zasługują na wspomnienie.

Tusz do rzęs Essence multi action, pojemność 8,5 ml
Wspomniałam już o tym produkcie w poprzednim poście. Ślicznie wydłuża moje rzęsy i nie skleja, ładnie się rozczesuje. Nie jest tak całkiem idealny. W przypadku gdybym chciała uzyskać efekt mocno wytuszowanych rzęs tusz nieco się kruszy. Uważam jednak, że za cenę 9,90 zł można mu to wybaczyć, zwłaszcza, że nie powoduje u mnie podrażnienia oczu, a przy ilości jaką nakładam do makijażu dziennego świetnie się nadaje.

Ulubieńców lata mamy już za sobą, na pewno część z tych produktów pojawi się w kolejnych ulubieńcach.
W przygotowaniu jak wcześniej wspomniałam uroda w saszetkach.
Zachęcam do komentowania, oraz zapraszam na kolejne wpisy
Pozdrawiam Soallina

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz