poniedziałek, 12 grudnia 2011

Zakupy - różne ;D

Witajcie,
Tak sobie ostatnio poczytałam trochę blogów i może będę więcej do Was pisać. Może to zachęci osoby zaglądające do kontaktu i wyrażenia swojej opinii w komentarzach ;D.
Dziś zakupowo....
Zima, zima... niby jej nie ma, ale jak trzeba rankiem wyjść na autobus okazuje się, że bez czapki, rękawiczek i cieplejszych butów trochę chłodno. No i kupiłam....

 A miały być czarne...
Miały być niższe...
Miały być wygodne.....
Z tego co miało być jest tylko to co najważniejsze: są wygodne :D
Dziś już przetestowałam.



I jeszcze drobiazgi kosmetyczne


Skusiłam się na coś czego dotąd nie widziałam - Maseczka nawilżająca Les Cosmetiques Skin, 75 ml,  to jakaś marka, której kosmetyki do pielęgnacji znalazłam w Carrefour. Po pierwszym użyciu - mieszane uczucia- maseczka jest kremowa, pachnie takim "kremowym" zapachem. Niestety po aplikacji trochę szczypała mnie skóra- radzę więc ciekawym ze skłonnościami do alergii testować ostrożnie.
Dla zainteresowanych skład:


Jeśli chodzi o Pomadkę, kupiłam ją aby mieć w pracy pod ręką. Niestety mam w pracy dość duszne i suche powietrze. Przyda się nawilżenie, do którego nie potrzebuję lusterka - pierwsze wrażenie- dość przyjemna, kremowa o zapachu typowym dla kosmetyków NIVEA, tylko może słabiej wyczuwalnym.  Obietnice producenta:



Ledwie kilka rzeczy a post taaaakkkki jakiś długaśny. Ale nie mogę nie pokazać Wam mojego pomysłu na prezent dla dzieciaków. Ja corocznie mam podobny dylemat...Rośnie wraz z dziećmi czekającymi na prezenty

 

Zestaw 15 małych stempelków.Ale miałabym zabawę gdybym takie dostała za czasów swojego dzieciństwa !! ech... mam nadzieję, że obdarowana dziewczynka będzie równie zadowolona. Czy Wy także macie problemy z prezentami dla dzieciaków w Waszych rodzinach ?
Pozdrawiam Was cieplutko, Renata :D

1 komentarz:

  1. Witaj Soallino!
    Dziękuję Ci za komentarze i bardzo mnie ucieszył fakt, że zasiadłąś na dłużej na moim blogu :) To naprawde bardzo miłe uczucie wiedząc, że kogoś może zainteresować co ja tam sobie "bazgrolę" :)
    Marzenie masz piękne. Hiszpania musi być wspaniała... Sam Pedro Almodovar z niej pochodzi, a jak już wiesz uwielbiam go ;)
    Co do ksiązki KR to powiem Ci, że nie żałuję, że wydałam na nią, chyba to było jakieś 23 złote. Książkę czyta się lekko, jest taka "babska", prosta, ale mądra (moim zdaniem). Czytałam te rozmowy i myślałam, tak ona ma rację, no faktycznie, acha tak własnie jest! Pomaga usystematyzowac jakąs tam wiedzę psychologiczną, którą posiadam. Można do niej wracać... Zmusza do refleksji i daje pewne wskazówki, gdzie się zatrzymać i pomyśleć jak niektóe rzeczy mają wpływ na nasze życie. Mi się podobała :)
    Pozdrawiam serdecznie :)
    Moaa

    OdpowiedzUsuń