piątek, 20 stycznia 2012

Bardzo drobne zakupy ;)

Witajcie,
Dawno mnie tu nie było. Wpadłam w wir codzienności jak śliwka w kompot. Nawet na konkretne zakupy nie bardzo mam kiedy się wybrać. Jednak kilka rzeczy kupiłam i chciałam się z Wami moimi mini zakupami podzielić.

Wybaczcie jakość zdjęć, ale nawet w dziennym świetle nie jestem w stanie zrobić dobrych fotek bez dodatkowego oświetlenia :/

Zacznę od największej butelki...




Kupiłam ten żel, ponieważ wydawał mi się bardziej ekonomiczny niż Palmolive żel Miód i Mleczko Nawilżające przynajmniej po przeliczeniu cen przy półce. Czy będzie równie dobry? Wydaje mi się, że tak, bo konsystencję ma podobną. Co prawda mimo zawartości miodu różni się nieco zapachem, ale można się przyzwyczaić (jeśli ktoś lubi zapach miodu, a moim domownikom bardzo ten zapach przypadł do gustu).

Kolejny produkt to Lotion do włosów przetłuszczających


Jest to produkt z serii Seboradin Czarna rzodkiew, Kuracja dla włosów przetłuszczających się, skłonnych do wypadania., pojemność 200 ml. Jak widzicie preparat stosuje się trochę jak odżywkę do włosów bez spłukiwania. Użyłam dopiero raz (przed chwilą :)) więc trudno mi coś powiedzieć, ale wiecie już pewnie, że szampon z tej serii produktów dobrze się sprawdził w moim przypadku. Postanowiłam więc wypróbować kolejne produkty z serii, a ponieważ balsamu akurat nie było kupiłam tylko Lotion.
(dla zainteresowanych podaję link do recenzji szamponu: tutaj)
Zapach może nieco odstraszać, ale da się go przeżyć, dość szybko przestaje być wyczuwalny, a jeśli spełni moje inne oczekiwania, jakoś mu to wybaczę ;D

Teraz coś do ust

 Mowa o pomadce ochronnej Nivea (poprzednia, którą Wam pokazywałam niestety mi wypadła z kieszeni i nie nadawała się do użycia)
Zapach - powalający, słodki, malinowy. Podoba mi się też taki kolorowy sztyft. Nie będę zbytnio się rozpisywać- zachowuje się jak większość tego rodzaju produktów: nawilża, ładnie pachnie, nadaje bardzo lekki naturalnie wyglądający kolor.
Lubię pomadki Nivea i pewnie strasznie się narażę gdy napiszę, że nie rozumiem zachwytu wobec Carmexu (uważam, że produkt jest dobry, ale nie zachwycający)


Kolejna rzecz to produkt za niewielkie pieniądze a wiążę z nim duże nadzieje :)
Chodzi o Żel pod oczy z arniką na sińce i obrzmienia, firmy Floslek 

Zapłaciłam za niego 7, 85 zł i bardzo jestem ciekawa rezultatu. Użyłam już kilka razy głównie na noc, ale na razie za krótko żeby coś powiedzieć, więc musicie uzbroić się w cierpliwość.

Kolejne dwa produkty to takie tam dwa drobiazgi ;)

Dodaj napis
 Biała herbata z figą i gruszką Irving.
Kupiłam trochę z ciekawości ponieważ jakoś nie bardzo mogę przekonać się do zielonej herbaty pomyślałam, że może bardziej zasmakuję w białej.
I o dziwo... dobrze trafiłam.
Bardzo łagodna herbata przypadła mi do gustu.
 Biała herbata posiada antyoksydanty i teinę  Antyoksydanty chronią organizm przed wolnymi rodnikami a teina pomaga przezwyciężyć zmęczenie. Traktuję ten napój jako zdrowszą alternatywę dla kolejnej kawy rozpuszczalnej wypijanej w pracy.

A to? Po prostu kalendarz. Wiem, wiem... pierdoła, ale strasznie podobają mi się te wytłoczone na nim kwiaty, i nie wiem co mi poszło na starość ale to że jest różowy (oszukuję się, że bardziej malinowy - coby nie było) też mi się w nim podoba.
To już wszystko co tak na szybko chciałam Wam pokazać. 
Nie mogę się doczekać spokojniejszego czasu. Na szczęście widać koniec mojego zabiegania i mam nadzieję, że jakoś dotrzymam. 
Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie, dziękuję za dodane komentarze i zachęcam do pisania kolejnych, oraz do przyłączenia się w poczet obserwatorów :), Pozdrawiam, Renata

6 komentarzy:

  1. Widze moją ulubioną pomadkę :D
    Pozdrawiam : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale się nie dziwię :)... dziękuję za komentarz, pozdrawiam ;D

      Usuń
  2. Ciekawa jestem opinii o tym żelu pod oczy, ten temat ostatnio mnie interesuje :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno napiszę recenzję, ale nie wcześniej niż za jakieś dwa tygodnie :)

      Usuń
  3. rzeczywiście małe zakupy, ale mam żurawinowa szminkę i się dobrze nawet sprawdza :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety - na razie nie mam czasu na większe, ale lista rzeczy do kupienia rośnie w tempie zastraszającym ;)

      Usuń