piątek, 27 stycznia 2012

Piątkowe smuteczki...

Witajcie,
Dziś osoby, które spodziewają się recenzji kosmetycznych - raczej będą zawiedzione.
Będzie pisanina...
Piątek, początek weekendu... powinnam być zadowolona, ale jakoś nie jestem :/. Dla mnie zapowiada się bardzo pracowity weekend. Mam do zaliczenia koszmarny egzamin i absolutnie nie mam ochoty się zabierać do nauki. Bardziej kusi mnie to co mogłabym robić gdybym nie musiała się uczyć: dobra książka, dobry film, przeglądanie blogów, oglądanie wnętrz które ktoś wymyślił, posiedzenie w kuchni, ugotowanie czegoś pysznego, leniwy wieczór, wypad ze znajomymi....... i tak mogłabym pisać i pisać..... a tu koszmarna rzeczywistość.
Mam tak wielką ilość  materiału do opanowania, że to przechodzi ludzkie możliwości.

No cóż, sama tego chciałam. Życzę więc wszystkim wspaniałego, spokojnego weekendu a ja zabieram się za naukę, może jak będę mieć już dość to znów się do Was odezwę ;)
Pozdrawiam, Renata 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz