czwartek, 3 maja 2012

Odkrycie prostoty w smaku...marchewki

Witajcie,

Nie wiem jak u Was ale u mnie majówka słoneczna, pogodna, zielona i ciepła.
W piątek przed długim majowym weekendem postanowiłam zajrzeć do knajpki wegetariańskiej, jakiś czas temu otwartej w okolicy.
Odwiedziłam ją pospiesznie ale zabrałam ze sobą na wynos kilka smakołyków.
Nie, nie jestem wegetarianką, ale nie zawsze mam ochotę na mięso, a moja wizyta miała charakter raczej poszukiwawczy. Szukałam inspiracji na ciekawe połączenia smakowe.
I znalazłam...
Prosta i może niektórzy uznają, że banalna sałatka z marchewki ze słonecznikiem.






Składniki:

spora marchewka
łuskany słonecznik
2 łyżeczki gęstej śmietany (ja wybrałam 18%)
łyżeczka cukru
opcjonalnie : rodzynki

Nie muszę dodawać, że składniki łączyłam na tzw. oko. Ale udało mi się uzyskać oczekiwany smak :)

Myjemy, obieramy marchewkę, ścieramy na tarce o małych oczkach. Dodajemy łyżeczkę cukru, 2-3 łyżeczki śmietany, garść słoneczniku i pół garści rodzynek. Mieszamy i....



Oto mój smak marchewki ;)
W knajpce były też doskonałe naleśniki z serem i szpinakiem, jak tylko uda mi się odtworzyć ich smak podzielę się z Wami.

Miłego wypoczynku, Renata


1 komentarz:

  1. Chętnie wypróbuję. Wydaje się prosta, a czasem taka prostota jest najlepsza :)

    OdpowiedzUsuń