piątek, 6 lipca 2012

Nieprzyjemność zakupów w Sephora

Witajcie,

Dziś niepochlebnie. Pomyślałam jednak, że może warto zwrócić uwagę na pewną praktykę.
Ale od początku....
Dziś po pracy, wystraszona upałem postanowiłam poszwendać się po pobliskim Centrum Handlowym, bo to i klimatyzacja i można wypić coś orzeźwiającego lub zjeść loda. Przy okazji bezcelowe zerkanie na przeceny - a może trafi się coś fajnego w odpowiedniej cenie...
To niewielkie Centrum Handlowe więc i sklepów wiele nie ma. Jest za to Sephora.
Na wystawie kusząco wyglądające plakaty informujące o przecenach - myślę sobie więc: "wejdę może  coś sobie wybiorę".
Sklep niewielki, cała obsługa to Pan Ochroniarz i Pani Sprzedająca.
Widocznie zbyt długo przeglądałam przecenione pomadki bo po kilku minutach zainteresował się mną Pan Ochroniarz i zaczął się bacznie przyglądać. Gdy przesunęłam się o kilka półek dalej również Pani Sprzedająca podeszła pytając "Czy może w czymś pomóc" na co odpowiedziałam, że "dziękuję, tak się rozglądam może sobie coś wybiorę"... Pani bez cienia uśmiechu na twarzy odeszła nie spuszczając mnie z oka. Po kolejnych 5 minutach w gronie Pan Ochroniarz, Pani Sprzedająca i Ja - poczułam się nieco nieswojo czując na sobie dwie pary obserwujących mnie oczu...  Ciągle obserwujących... W ramach eksperymentu poszłam sobie między kolejne półki... Pan Ochroniarz za mną (że niby od niechcenia).
Przez chwilę skupiłam swoją uwagę na lakierach do paznokci O.P.I.. Ponieważ nie było ceny zapytałam o nią Pani Sprzedającej, która nie spuszczała ze mnie oczu...  - ponieważ jednak nie zdecydowałam się na zakup usłyszałam westchnięcie zniecierpliwienia Pani i zobaczyłam kwaśną minę...

Wyszłam ze sklepu - szybko tam już nie wrócę ponieważ nie lubię być traktowana jak potencjalny złodziej.
Rozumiem, że zmęczenie, zniecierpliwienie, upały (chociaż tam akurat klima była) - też nie są mi obce. Jednak nie chcę być traktowana jak potencjalny złodziej i maruder, który przyszedł tylko pozawracać głowę zapracowanej Pani lub ukraść krem lub lakier...

Powiedzmy sobie szczerze: kosmetyki sprzedawane w  Shephora nie są tanie i jeśli mam tam zostawić swoje pieniądze to chciałabym być potraktowana z szacunkiem i sympatią. Niestety nie tym razem....

Na pewno Wy również spotkaliście się z takim traktowaniem. Zapraszam do dyskusji ;)
Pozdrawiam, Renata

2 komentarze: