czwartek, 6 lutego 2014

Tele ele mele....

Witam,

Dzś naszła mnie pewna refleksja. Oglądam telewizję, słucham radia i zaczynam się zastanawiać gdzie ja żyję.
To co dzieje się w naszej przestrzeni publicznej w ostatnich miesiącach przeraża mnie. Nie ogarniam...
Przeraża mnie, to co robią politycy oraz to czego nie robią.. I nie ma znaczenia opcja polityczna.
Mam wrażenie jakby nikomu  nie zależało dziś na reformach ekonomicznych na dobrze funkcjonującej służbie zdrowia, na tym aby obywatelom było coraz lepiej ...
O co chodzi?  Widzę tylko kłótnie, spory, obrażanie się i czasem mam wrażenie że to już nie ma nic wspólnego z potrzebami społeczeństwa, które wybrało tych ludzi. Argument, że sami sobie wybraliśmy takich posłów do mnie nie trafia bo wszyscy wiemy, że przed wyborami każdy kandydat przedstawiany jest krystaliczny.  Bo ilu kandydatów mogę znać osobiście, żeby można powiedzieć, że to uczciwy człowiek i będzie dobrze dbał  o moje interesy.

Ale nie o polityce miało być... Miało być o złości, rozczarowaniu i zmęczeniu...
Takie emocje raczej nie sprzyajają planowaniu przyszłości i dbaniu o realizowanie wyznaczonych celów. Najzwyczajniej w świecie ręce opadają. Nic się nie chce tylko położyć się i czekać na mannę z nieba.
Bo cokolwiek wymyślę i podejmę próbę realizajci moich wyobrażeń to za rogiem tylko czeka jakiś urzędnik, którego interpretacja prawa na pewno wykarze, że jestem potencjalnym złodziejem, który chce okraść Skarba Państwa....

No tak mnie jakoś naszło - czasem człowiek musi inaczej się udusi - jak mawiał klasyk
Miłego piątku...Pozdrawiam, Soallina


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz