poniedziałek, 24 marca 2014

Spontaniczne podsumowanie dnia

Witajcie,

Przyszła mi ochota na małe podsumowanie dzisiejszego dnia. W zasadzie nie ma wiele tego podsumowania jeśli większą część dnia zabrała mi praca. Ale znalazło się również kilka chwil na drobne przyjemności.

Podzielę się z Wami moim odkryciem smakowym


Mniammmm....
Dla wszystkich, którzy lubią serek z owocami. Oczywiście to serek na słodko. Jeśli chodzi o mnie to pyszny początek dnia. Oba są pyszne ale Wiśnia z Żurawiną to zdecydowanie smak dla mnie.

Pomyślałam, że przedstawię Wam dziś książkę, którą ostatnio skończyłam czytać.


Miłość z kamienia. Życie z korespondentem wojennym, Grażyna Jagielska, Wydawnictwo Znak, 2013, stron 2015
Zainteresowałam się tą książką po porannej audycji w radiowej Trójce, gdzie jeden z redaktorów rozmawiał z autorką, opowiadali o czym jest ta książka.
A o czym jest? Jak dla mnie o relacji jaka potrafi łączyć dwoje ludzi. Więzi, bardzo silnej i trudnej do opisania osobom postronnym. Bo jak wytłumaczyć komuś, że strach o bliską osobę, przeżywanie przywiezionych historii i ludzkich losów może doprowadzić do Kliniki Stresu Bojowego osobę, która nie była na wojnie?
To nie jest łatwa i lekka historyjka. Nadal nie rozumiem pewnych decyzji jakie na różnych etapach swojego życia podejmuje autorka. I niech tak zostanie. Tym razem potraktowałam  książkę jako relację, jako historię, która się komuś przydażyła i którą zechciał się ze mną podzielić. Wszystkie znaki zapytania, chęć oceny postępowania zostawiłam gdzieś z boku. Ta książka zostawiła we mnie pewien ślad. To książka bardzo intymna.
Obecnie czytam kolejną książkę tej autorki Anioły jedzą trzy razy dziennie - ta książka jest opisem pobytu w klinice leczenia stresu - ale o tym opowiem gdy skończę

Jestem już zmęczona. Dobrej nocy  i spokojengo wtorku. U mnie zapowiada się ciężki dzień, ale liczę na to, że jakoś podołam.

3 komentarze:

  1. Czytałam książkę, bardzo fajna. Dobrze się ją czyta.

    Pozdrawiam Iz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda dobrze się czyta. Anioły jedzą trzy razy dziennie również dobrze się czyta mimo, że porusza trudne tematy.

      Usuń
  2. Do mnie jakoś serki Almette nie przemawiają... ;)


    P.S. Też staram się tak kupować :) jeśli jest coś, czego potrzebuję, staram się brać... ale czasem mi nie wychodzi :) a koncert Hugh Laurie jest w Poznaniu i Szczecinie :) jadę do Poznania :)

    OdpowiedzUsuń