poniedziałek, 7 kwietnia 2014

To tylko godzina...- czyli zapraszam na poranek w moim świecie

Witajcie,

Wczoraj wieczorem wpadłam na pomysł, że zaproszę Was do siebie na szybki poranek.
Taka godzina przed lustrem

Wstaję dość wcześnie 5:20 czasem trochę później - w zależności od tego czym jadę do pracy (samochód, autobus, bywa, że chadzam piechotą- jakieś 40 do 45 minut)

Dzień dobry, :)


Dziś do pracy jadę samochodem - mogę więc dłużej poleżeć


To kawałek zaspanego jeszcze Świata. Trudno powiedzieć czy jest pochmurno, czy się rozpogodzi


Temperatura szału nie robi- jak się ubrać ?

Czas na prysznic.
Lirene żel + oliwka pod prysznic, Oliwka z mango - jak na mango pachnie dziwnie pomarańczowo. Nie jest to tak mocno nawilżający produkt, jakbym się tego spodziewała, dlatego używam
Balsam Ziaja med Kuracja lipidowa- dużą zaletą tego produktu jest bardzo słaby zapach, który bardzo szybko przestaje być wyczuwalny, szybko się wchłania - lubię go używać rano



Kolejnego produktu nie muszę przestawiać. To mój ulubiony dezodorant.



Czas na kosmetyki pod makijaż:
Krem w zasadzie żel Nawilżający Lirac - fantastyczny produkt. Bardzo szybko nawilża, bardzo fajna baza pod makijaż.
Pod oczy krem Hydrating, którego zadaniem jest redukcja opuchnięć oraz zasinień pod oczami - nie zauważyłam, natomiast w niewielkiej ilości zaaplikowany rano nie roluje się pod makijażem i nawilża.

6:05
Czas przejść do makijażu:



Dla zaoszczędzenia na czasie większość kosmetyków, które używam przy porannym makijażu zgromadziłam w jednej kosmetyczce. W zależności od potrzeb czasem tylko sięgam do innej kosmetyczki z zasobem cieni, aby wybrać coś pasującego.



1. Krem nawilżającyOlay na dzień z dodatkiem podkładu MaxFactor do jasnej karnacji SPF 15 - jeszcze może dwa, trzy użycia i będzie koniec (recenzja będzie po zakończeniu). Moja cera jest ostatnio w dobrej kondycji, nie lubię dużego krycia więc taki krem wystarczy
2.Korektor MaxFactor - lekki korektor, lekko rozświetlający, posiadam kolor Ivory 303 - również będę musiała pomyśleć o czymś nowym bo ten już na wykończeniu.
3. Puder Rimmel Match Perfection - kolor 100 Ivory - pierwszy raz dziś użyłam. Ale wydaje się ciekawym produktem

Krem Olay najbardziej lubię nakładać pędzlem  Maestro 20 140 spryskanym wodą termalną Avene. Oczywiście można nakładać krem  palcami.


Do pudru używam RealTechniques - dzięki temu pędzlowi można pudrem tylko lekko oprószyć twarz bez tworzenia efektu "starej pudernicy"
Następne:



Puder brązujący MAC, róż Glossy Rosewood (Kryolan dla Glossybox), Rozświetlacz MAC



Do konturowania twarzy oraz do różu używam pędzla z Ecotools- jest bardzo delikatny i przyjemny. Zastanawiam się nad kupieniem sobie jeszcze jakiegoś z ich pędzli. Bardzo miło mi się go używa.


Pędzlem z RealTechniques blush blush - nakładam rozświtlacz oraz rozcieram granice między brązerem a różem

Teraz czas na oko:

Moja ulubiona baza pod cienie- bez problemu cienie utrzymują się do 12h, nie zbierają się w załamaniu z czym miałam bardzo duży problem i wiele lat unikałam sypkich cieni.


Pod łuk brwiowy daję cień, który był w Glossybox .Emite Make up, NECT 23913- typowy rozświetlający cień, bardzo ładny jasnym cielistym kolorze,


Na powiekę ruchomą ostatnio daję cień z KOBO Professional 201 Iridescent pink. Bardzo ładny metaliczny róż- po roztarciu daje na powiece bardzo ciekawy efekty. Niestety przez fotografię nie udało mi się uzyskać efektu jaki cień daje na oku.


W załamanie powieki używam dolnego lewego cienia z wyżej zaprezentowanej paletki, natomiast przyciemniłam dolnym prawym cieniem. Jest to paletka IsaDora 52 Purple de Luxe (ma już chyba ze 100 lat - jakoś dotychczas mi się nie komponowały ponieważ gdy je kupiłam wydawało się, że są zbyt błyszczące, po starciu warstwy nawierzchniej stały się bardziej matowe i teraz nastał ich czas).


Do nałożenia cienia na całą powiekię używam pędzla Sephora Professionnel 9 eyeshadow (jeden z moich pierwszych pędzli jakie sobie kupiłam zaczynając pierwsze próby z makijażem)


Do nakładania cieni w załamanie powieki i dokładania kolejnej ilośći używam pędzelka z Ecotools niestety nie ma oznaczenia. Jest dość zbity, i krótki.


Do rozcierania granicy między cieniami  - HAKURO H 77

Czas na podkreślenie brwi.

Aqua Brow kolor 30 - ja i ten produkt zapoznajemy się. Przy tak niewielkiej ilości jaką używam do podkreślenia moich brwi będę go chyba używać do późnej starości.


Lekko utrwalam brwi żelem do stylizacji CATRICE Cosmetics

Pędzelek z CATRICE -  skośna końcówka idealna do brwi 

do wyczesania brwi używam wymytej szczoteczki ze starego tuszu do rzęs
Już tylko tusz na rzęsy obecnie kończę MaxFactor  EYE BRIGHTRNING - tusz pogrubiający dedykowany dla niebieskich oczu (recenzja niebawem).

6:30 Czas się ubrać. Ubranie mam już przygotowane. Zabieram dodatki do posiłków: dziś serek Bieluch naturalny, ogórek, sałata. Świerze bułki kupię sobie po drodze.

Tak było dziś. Czasem (zwykle w piątek) moja motywacja do wstania jest równa 0 i wtedy wstaję później a mój makijaż jest bardziej ubogi. Może kiedyś jeszcze zaproszę Was na poranny maraton.
O kilku zdjęciach zapomniałam, kilka mi rano nie wyszło... ale to właśnie urok porannej bieganiny.
Miłego tygodnia, Renata

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz