wtorek, 6 maja 2014

Nigdy więcej!!!

Witajcie,

Macie czasem takie chwile, że pod wpływem: wydarzenia, rozmowy z kimś, splotu różnych okoliczności pod wpływem chwili obiecujecie sobie: Nigdy więcej....

Nigdy więcej nie pozwolę się tak potraktować.... Nigdy więcej nie pozwolę, żeby koś spowodował, że czuję się tak podle.... Nigdy więcej nie dam się już tak oszukać.... i takich "Nigdy więcej" można mnożyć i mnożyć. Niestety mija czas i "Nigdy więcej" z takiego ogromnego, wykrzyczanego, robi się coraz słabsze i słabsze i potem wszystko wraca na swoje utarte szlaki i znowu jest jak dawniej do kolejnego "Nigdy więcej!!!".

"Nigdy więcej" - dla mnie bywa motywatorem - chociaż nie zawsze, czasem bywa również przyczyną płaczu  lub przyczyną stagnacji. Bo czasem jest tak, że w pierwszym odruchu w myślach kotłuje się "NIGDY WIĘCEJ!!" a potem, jeśli nawet chcę je wykorzystać jako paliwo do podjęcia działania, pojawia się rozsądek i pojawia się zderzenie z rzeczywistością - i już wtedy wiem, że będzie kolejny raz.
Wiem, że kolejny raz ktoś mnie zdenerwuje, wiem, że kolejny raz komuś uwierzę i pozwolę się oszukać i może nawet skrzywdzić. Wiem, że wyżej dupy nie podskoczę. To jest właśnie bezradność. Świadomość bezradności blokuje mnie w działaniu. Nie pozwala się ruszyć.

Dziś zaczęłam od takiego "Nigdy więcej" które przekształciło się... sam nie wiem już w co.
Wiem jakie kroki powinnam podjąć, wiem jakie błędy popełniłam kiedyś. Wiem również, że zmiana jest możliwa tylko potrzeba czasu, czasu, czasu....

Myśli przebiegają mi po głowie. Umysł szuka rozwiązania jak tym razem doprowadzić do realizacji swoich planów aby NIGDY WIĘCEJ już tak się nie czuć.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz