poniedziałek, 1 września 2014

Zaczynam Mój Projekt Szczęście!!- Wstęp


Witajcie,

Dzisiejszy wpis nie będzie recenzją książki. Dziś chcę Wam przedstawić mój pomysł na najbliższy rok.
 Czy będę szukała szczęścia? Czy jestem nieszczęśliwa? O wszystkim za chwilę :)

TYTUŁEM WSTĘPU

Gretchen Rubin -mieszka w Nowym Jorku, mężatka, mama dwóch córek, z wykształcenia prawnik,
z zamiłowania autorka książek.
"Projekt Szczęście"  - książka jest zapisem Projektu Szczęście jaki zaplanowała i zrealizowała autorka. 
Są tu zapisane postanowienia jakie podjęła, cele jakie zrealizowała oraz sposoby z jakich skorzystała. 
Mamy tu więc: Dwanaście Przykazań, Sekrety Dojrzałości oraz Tabela postanowień mająca służyć ocenie realizacji planowanych działań. (po szczegóły odsyłam do książki).
Autorka bardzo poważnie podeszła do tematu. Zapoznała się z literaturą naukową (i nie tylko) mówiącą 
o szczęściu. 

Nawet nie wiem jak trafiłam na książkę Projekt Szczęście ale gdy tylko przeczytałam opis wiedziałam,
że muszę ją kupić i przeczytać. Zaraz po pierwszych stronach wiedziałam, że spróbuję zmierzyć
 się z własnym Projektem Szczęście. 
Dla mnie pomysł Projektu jest odpowiedzią na potrzebę zmian jaka towarzyszy mi od pewnego czasu. 

W obliczu straty dwóch bliskich osób w dwóch kolejnych latach obiecałam sobie, że nie zmarnuję swojego życia i wykorzystam każdy jego moment niestety mam odczucie, że to nie do końca mi wychodzi. 
Potrzebowałam jakiegoś punktu zaczepienia, może jakiegoś szablonu - i tu pojawiła się książka Gretchen Rubin. 
Nie nazwałabym mojego Projektu - "Projekt Szczęście" bo przyświecają mi trochę inne cele ale po głębszym zastanowieniu doszłam do wniosku, że finalnie mnie również chodzi o to aby czuć się w pełni szczęśliwą. 
Ten rok jest dla mnie przełomowy z różnych powodów. Już na etapie Noworocznych postanowień starałam się pokierować zmianami. Dziś 9 miesięcy od Nowego Roku widzę, że w moich postanowieniach brak konkretu. Dlatego chyba tak bardzo podoba mi się pomysł autorki aby na każdy zaplanowany aspekt swojego życia, nad którym chcemy popracować poświęcić jeden miesiąc. Może się oczywiście okazać,
że będą zagadnienia wymagające więcej czasu oraz takie, które mogą okazać się mniej wymagające. Zobaczymy. Jestem bardzo ciekawa czy wytrwał przez cały rok, oraz jakie wnioski  i emocje będą mi towarzyszyły po zakończeniu Mojego Projektu. 

Ponieważ liczę na grono stałych czytelników chcących obserwować moje zmagania ze swoimi słabościami oraz sukcesy i porażki temu towarzyszące, z góry odpowiem na kilka pytań, które mogłyby się pojawić.

Czy jestem nieszczęśliwa?
Nie. Uważam się za osobę szczęśliwą jednak chciałabym bardziej docenić to co mam i popracować nad takimi aspektami mojego życia, które czasem zaburzają mi poczucie szczęścia.

Dlaczego zaczynam 1 września a nie poczekam do Nowego Roku?
Bo znam siebie i wiem, że im szybciej tym lepiej. Zresztą 1 września, pewnie jak nam wszystkim, kojarzy się nam z rozpoczynającym się Rokiem Szkolnym. Zawsze lubiłam powrót do szkoły i związane z nim podekscytowanie. Mam również przyjemne skojarzenia z datą 1 września- jest to rocznica mojego ślubu :).

Dlaczego postanowiłam prowadzić na blogu zapis ze swojego Projektu?
Lubię prowadzić bloga. Naukowcy stwierdzili już dawno, że jeśli opowiemy komuś o swoich postanowieniach mamy większą szansę na ich zrealizowanie. Pomyślałam, że może informacje jakie uda mi się zdobyć przez najbliższy rok komuś się przydadzą. 

Jeśli kogoś zainteresuje Mój Projekt Szczęście (dla wygody w późniejszych wpisach zwany MPS) zachęcam do zadawania pytań w komentarzach.

Koniec wstępu. Mam nadzieję, że jeszcze czytacie chociaż wpis jest chyba najdłuższy z dotychczas umieszczanych.



ROZPOCZYNAM MÓJ PROJEKT SZCZĘŚCIE

WRZESIEŃ 2014 

Usuń przeszkody i blokady
  • Zakończ dręczące Cię zadania
  • Odgruzuj, odnów, uporządkuj
  • Zadbaj o swoje zdrowie 
Zaczynam!! Trzymajcie kciuki za powodzenie :)

Pozdrawiam, Renata

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz