sobota, 31 stycznia 2015

Podsumowanie - pierwszy miesiąc Projektu Szczęście:)

Witajcie,

I stało się... przyszedł czas na podsumowanie. 
Gdy decydowałam się na podjęcie Projektu Szczęście 1 września ubiegłego roku szczerze wierzyłam, że to dobry termin. Niestety nie byłam do końca zadowolona z przebiegu mojego Projektu. W związku z tym od nowego Roku postanowiłam ponownie podjąć próbę.
I dziś 31 stycznia 2015 - przyszedł czas na podsumowanie.

Założenia i cele jakie postanowiłam realizować:

Usuń przeszkody i blokady
  • Zakończ dręczące Cię zadania
  • Odgruzuj, odnów, uporządkuj
  • Zadbaj o swoje zdrowie 

I jak mi poszło?

W pierwszej kolejności postawiłam sobie pytania: 

Co chciałabym przeżyć w nadchodzącym roku? Czy są jakieś przeszkody i blokady, które  nie pozwalają mi osiągać swoich marzeń?

Znam siebie - dlatego nie miałam problemu z odpowiedzią na pytania. Oczywiście, że są blokady i to w dodatku całkiem sporo. 

Takim oto sposobem rozpoczęłam styczeń z mocnym planem.
Zaraz na początku mogę Wam powiedzieć, że jeśli chodzi o trzeci punkt czyli : zadbaj o swoje zdrowie - to właściwie niewiele się udało zrealizować raczej z winy systemu opieki medycznej (dla przykładu wizytę do okulisty mam wyznaczoną na marzec) ale chyba też trochę z ogólnego kiepskiego samopoczucia, które towarzyszyło mi przez część miesiąca.  W związku z tym pomyślałam, że kolejny miesiąc będzie miesiącem zadbania o własne zdrowie (na szczegóły zapraszam do jutrzejszego postu, w którym przedstawię plan na luty).

Wiecie już czego nie udało mi się zrealizować. A jak poszło mi z kolejnymi punktami?

Zakończ dręczące cię zadania

W tej dziedzinie również nie mogę ogłosić spektakularnego sukcesu. Jednak małe drobne postępy. Jestem na finiszu pewnego przedsięwzięcia, którego końcową realizację przewiduję z końcem marca. Będzie mnie ono kosztowało jeszcze trochę pracy i wysiłku. 

Odgruzuj, odnów, uporządkuj

Temu elementowi swojego Projektu poświęciłam chyba najwięcej czasu. I tutaj mogę się pochwalić najlepszymi efektami. 

SZAFA

Rzeczy z szafy zostały poddane gruntownemu przejrzeniu. Podjęłam postanowienie, że uważniej dobiorę sobie rzeczy do chodzenia po domu. Muszę przyznać, że w tej kwestii nie reprezentowałam "paryskiego szyku". Nadal daleko mi do ideału ale znoszone stare swetry wylądowały w worku na śmieci. Dzięki takiemu podejściu zyskałam trochę wolnego miejsca w szafie.
Kolejną rewolucją w szafie było pozbycie się pustych wieszaków - nawet nie zdawałam sobie sprawy ile miejsca na drążku  mi one zabierały. 
Następnie kupiłam kilka worków próżniowych (Ikea) i zrobiłam sezonowy podział ubrań.
(ponoć worki z Biedronki są lepsze ale jeszcze nie udało mi się na nie trafić).

KOSMETYKI

Przejrzałam wszystkie kosmetyki jakie posiadam, sprawdziłam daty i wyrzuciłam (niestety) kosmetyki, których nie używam lub których data przydatności do użytku już się skończyła. Pod ręką mam teraz sporą ilość kosmetyków, które w kolejności czekają na zużycie. 
Dzięki temu, że dokładnie wiem co mam, nie robię zbędnych zakupów pod wpływem chwili (chociaż czasem mocno mnie kusi).
Kolejnym krokiem jaki podjęłam w celu odgruzowania i uporządkowanie była rezygnacja z subskrypcji GlossyBox. Od dłuższego już czasu myślałam o rezygnacji jednak zawsze odkładałam to na później po czym przychodził kolejny miesiąc i kolejne pudełko. Podjęcie decyzji o Projekcie było dobrym pretekstem aby już nie odkładać na później. 
Sama zabawa z Glossy bardzo mi się podobała jednak w ostatnim czasie miałam problemy z kurierami (z pudełka notorycznie ginęły drobne rzeczy), dość kłopotliwym sposobem reklamacji oraz powtarzalnością otrzymywanych kosmetyków (np. kilku płynów micelarnych w krótkim odstępie czasu itp.) była mocnym argumentem do tego aby zrezygnować. 

CZASOPISMA

Zdecydowałam, że nie ma sensu gromadzić całych roczników pewnych czasopism. Wyrywam artykuły, wycinam interesujące zdjęcia a resztę gazety po prostu wyrzucam. Mam jeszcze sporą ilość do posegregowania ale wszystko jest na dobrej drodze.
Bardziej krytycznie przeczytałam treści jakie oferują kolorowe gazety i zrezygnowałam z zakupu kilku miesięczników.

RZECZY

Przejrzałam sporą ilość rzeczy i postanowiłam część z nich oddać lub sprzedać. 
Przez lata zmieniły się moje upodobania również przestrzeń, w której obecnie mieszkam zmieniła swój wystrój co powoduje, że kilku przedmiotom będzie lepiej u kogoś innego. 

Jak się czuję po zakończonym miesiącu?

Czuję się trochę przerażona. Nie wiem kiedy i dlaczego udało mi się zgromadzić tak duże ilości gazet oraz innych rzeczy.? Jednak czuję pewną dumę z powodu tego, że jednak udało mi się podjąć pewne kroki aby to zmienić. 
Dzięki Projektowi zainteresowałam się minimalizmem (niebawem posty poświęcone temu tematowi). Doceniłam znaczenie planowania oraz postanowiłam poszukać najlepszej metody organizacji rzeczy (i czasu) dla siebie.
 Uważniej robię zakupy i rozsądniej wybieram np. ubrania oraz kosmetyki. Zauważyłam, że naturalnym dla mnie stało się dążenie do wypracowania sobie własnego stylu jeśli chodzi o ubiór.
Wymierną korzyścią wprowadzonych zmian jest oszczędność kilku złotych. (Może na egzotyczne wakacje jeszcze nie starczy ale ważne, że zauważyłam, że da się).
Pierwszy raz w swoim życiu udało mi się regularnie i dość skrupulatnie spisywać wszystkie wydatki. Po wstępnej analizie już wiem, na czym mogę zaoszczędzić w następnych miesiącach. 

Pozbyłam się zniszczonych, potarganych, zepsutych rzeczy, przyszyłam urwane guziki. To co się dało naprawiłam lub wykorzystałam do innych celów.

Podsumowując: podobają mi się zmiany jakie zaszły w moim mieszkaniu. Jednak bardziej podoba mi się zmiana jaka zaszła w mojej głowie. Zmieniło się moje podejście do rzeczy i wiem, że już nigdy nie wrócę do starych nawyków. Koniec miesiąca wcale nie oznacza zakończenia segregacji rzeczy, zakończenia pracy nad dręczącymi tematami.  



Jakie jest Wasze zdanie o Projekcie Szęście? Zachęcam do pozostawienia komentarza oraz do polubienia FB  nad który postarm się wprowadzić więcej życia :) 

Zainteresowanych zapraszam na jutrzejszy wpis o planie na luty
Miłego weekendu wam życzę, Renata








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz