środa, 21 stycznia 2015

Sztuka planowania, Dominique Loreau- subiektywna opinia.

Witajcie,


Dominique Loreau, Sztuka planowania, Wydawnictwo Czarna Owca 2013

O książkach Dominique Loreau jest ostatnio bardzo głośno, głównie z powodu "Sztuki minimalizmu". Autorka napisała jednak o wiele więcej pozycji. Wśród nich jest właśnie "Sztuka planowania".
Byłam bardzo ciekawa co fascynuje czytelników w książkach Dominique Loreau?

Postanowiłam przekonać się czy tematyka jaką porusza autorka jest dla mnie interesująca .
 W pierwszej kolejności sięgnęłam po "Sztukę planowania". Pomyślałam, że w ramach Mojego projektu Szczęście przydadzą mi się informacje z dziedziny planowania.

Muszę przyznać, że sięgając po pozycję o takim tytule spodziewałam się czegoś innego niż dostałam.
Co znalazłam?

Dla autorki Sztuka planowania = Sztuce robienia list

"Nawet jeśli nie jesteśmy tego świadomi, nasza własna istota jest kolekcją list, a to z uwagi na naszą nieuniknioną przynależność do przyszłości, teraźniejszości i przyszłości"
"Listy są częścią składową naszego życia codziennego i naszego umysłu. Stanowią dla nas nieodzowne wsparci(...)

W zasadzie mogłabym zgodzić się z takim stwierdzeniem autorki.  Sama robię np. listę zakupów, listę rzeczy do zrobienia, listę spraw do załatwienia. Jednak to tyle. Nie przyszło by mi do głowy aby wykorzystać listy jako narzędzie do lepszego poznania siebie, uporządkowania wydarzeń dnia (zamiast pamiętnika) lub przygotowania listy " Czego nie chcę w swoim związku".

Trzeba jasno zaznaczyć, że Dominique Loreau jest francuską mieszkającą w Japonii. W książce wyraźnie widać fascynację kulturą Japonii (kulturą bardzo odmienną od naszej i często trudną do zrozumienia dla mieszkańca zachodu).  Pojawiają się odwołania do filozofii zen. Jednym z jej elementów jest zachęta do pozbywania się wszystkiego co zbędne aby w pełni oddawać się przeżywaniu życia.

Czytając tę książkę poczułam się przytłoczona ilością list. Nie wyobrażam sobie swojego życia z listami na każdy kroku i w każdej dziedzinie swojego życia.Przykłady list sugerowanych przez autorkę:

Rozdział Monografia mojego ja:

- Moje rodzinne dzieciństwo
- Co lubiłam robić będąc dzieckiem
- Mój temperament
- Moje dziedzictwo kulturowe itp.

Rozdział Zatroszcz się o siebie

Sugestie list przeciw chandrze:

- "przyjemne rzeczy" przeznaczone na dni, kiedy jest mi źle
- rzeczy i osoby, które dostarczają mi pozytywnej energii itp.

To tylko przykłady sugestii.

Oczywiście można do "sugestii" autorki podejść wybiórczo i korzystać z list w zależności od potrzeb i upodobań. I tak właśnie postąpię.

Czy książka mi się podobała?

Nie mogę jednoznacznie jej skreślić i powiedzieć że jest beznadziejna. Czytana "od deski do deski" może być nieco przytłaczająca i męcząca jednak potraktowana jako podpowiedź może być pomocnym narzędziem. Wiem, że są osoby dla których robienie list jest częścią ich codzienności, że nie wyobrażają sobie życia bez list. Być może takim czytelnikom łatwiej będzie zaadoptować sugestie list z książki do własnych potrzeb. Ja nie wyobrażam sobie np. rezygnacji z tradycyjnego pamiętnika na rzecz wypunktowania suchych faktów (str.27 w książce). W moim odczuciu pamiętnik służy nie tylko do zapisania suchych faktów ale przede wszystkim do zapisania emocji czasem bardzo silnych. 
Jako interesującą ciekawostkę potraktowałam rozdział o  kakebo czyli zarządzanie budżetem domowym:

"Wiele Japońskich gospodyń, godnych tego miana, z dużą powagą podchodzi do prowadzenia swojego kakebo. Każdego dnia notują w nim nie tylko wpływy pieniędzy i wydatki, ale również zobaczone w telewizji przepisy kuchenne, kłótnie małżeńskie, wizyty u lekarza, wizyty u fryzjera, otrzymane lub podarowane prezenty"  (str. 47)

Podsumowując potraktuję tę książkę jako luźnie źródło inspiracji. Z pewnością wykorzystam pewne sugestie i wrócę do kilku fragmentów. Jednak potraktuję ją z dużym dystansem. 



Jestem ciekawa Waszego zdania na temat tej książki. Może są wśród Was miłośnicy tej pozycji? 
Będzie mi bardzo miło jeśli umieścicie komentarz.

Do następnego wpisu, Soalina

2 komentarze:

  1. Właśnie skończyłam ją czytać i też mam mieszane uczucia. Spróbuję jednak swoich sił i w wolnych chwilach będę tworzyć segregator. Z pamiętnika nie mam jednak zamiaru rezygnować.
    Z pozdrowieniami,
    Ell

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz. Kilka sugestii list na pewno jest godne wykorzystania :) Trzymam kciuki za wytrwałość w tworzeniu segregatora.

      Usuń